Portal 4apis jest w okresie testowym. Jeśli znalazłeś błąd lub masz propozycję - napisz do nas e-mail. Bardzo cenimy wszelkie uwagi.

Masz dość naładowanych chemią, uczulających kosmetyków z drogerii? Gdy skóra potrzebuje wytchnienia, dobrze jest sięgnąć po dary natury, takie jak miód pszczeli. Miód odżywia, wygładza i uelastycznia skórę. Łagodzi podrażnienia i przyspiesza gojenie się ran. Pomoże też na spierzchnięte, spękane dłonie i usta. Ten naturalny kosmetyk świetnie sprawdzi się do zrobienia domowej maseczki, peelingu czy balsamu, których próżno szukać w sklepach. Oto proste przepisy na miodowe kosmetyki, za które zapłacisz grosze! Miodowa maseczka regenerująca Do jej wykonania potrzebny będzie wyłącznie miód – prosto i zarazem bardzo skutecznie. Najlepszy będzie miód skrystalizowany, który nie spłynie z twarzy, ale zarazem niezbyt gęsty, aby dał się łatwo rozsmarować. Nałóż go na skórę i spłucz letnią wodą po 5–10 minutach. Miodowa maseczka oczyszczająca W miseczce rozrób 1 żółtko jaja kurzego z 1 łyżeczką miodu i 1 łyżeczką mąki owsianej. Utrzyj całość i nałóż na skórę. Spłucz letnią wodą po 5–10 minutach. Miodowa maseczka nawilżająco-kojąca Wymieszaj 2 łyżki miodu z 2 łyżeczkami mleka (w innej wersji tej samej maseczki możesz użyć 3 łyżki twarogu i 2 łyżki śmietany). Wymieszaj składniki i nałóż na twarz, szyję i dekolt. Po 30 minutach spłucz letnią wodą i ciesz się odżywioną, wypoczętą i dobrze nawilżoną skórą. Maseczka ta jest polecana dla osób borykających się z przesuszoną cerą. Miodowa maseczka oczyszczająco-zmiękczająca Utrzyj 1 żółtko z 1 łyżeczką miodu i 1 łyżeczką gliceryny. Maseczkę nałóż na twarz na kwadrans, następnie spłucz letnią wodą. Maseczka z miodu i avocado dla suchej skóry Rozetrzyj (lub zblenduj) połowę avocado na papkę. Dodaj 1 łyżeczkę miodu i 1 łyżeczkę tłustego kremu. Nałóż...

 0       0
Autor: BeeInspired


Nie jeszcze żadnego komentarza. Twoja opinia może być pierwsza!

Rzepakowy jest biały jak smalec, lipowy ma piękny, złotawy kolor, a spadziowy odcień bursztynowo-brązowy, czasem z zielonkawym refleksem. Od czego tak naprawdę zależy barwa miodu? Tajemnica koloru miodu – a także jego smaku i zapachu – tkwi w rodzaju spadzi lub nektaru kwiatowego, zbieranych przez pszczoły. Kolor płatków kwiatów nie ma przy tym niemalże żadnego znaczenia – przykładem na to jest gryka, której płatki są białe, a miód z jej nektaru ma kolor ciemny, brązowy, w stanie płynnym niemal czarny. Warto też wiedzieć, że ten sam gatunek miodu może mieć inne kolory w poszczególnych zbiorach, zarówno w tym samym sezonie pszczelarskim, jak i w kolejnych latach – i jest to całkowicie naturalne. Wpływa na to bowiem: aktualna temperatura powietrza, wilgotność i szereg innych czynników klimatycznych, skład nektaru, np. zawartość cukrów prostych i wody. Miód spadziowy z gór może mieć zatem nieco inny kolor, smak i zapach od tego samego miodu kupionego przykładowo na Mazurach. Zmienność barwy miodu jest zjawiskiem całkowicie normalnym i w żadnym razie nie świadczy o tym, że pszczela słodycz została potraktowana sztucznymi konserwantami. Kto od lat kupuje sprawdzony, dobry miód od tego samego pszczelarza, na pewno sam to zauważył. Co więcej, barwa miodu zmienia się wraz z upływem czasu, gdy miód przechodzi z patoki (stanu płynnego) w krupiec (stan stały, skrystalizowany). Świeżo wybrany miód wielokwiatowy może mieć kolor złocisty albo herbaciany. Ponieważ przeziera przez niego światło, intensywnie żółta, nieomal bursztynowa barwa miodu jest jeszcze lepiej dostrzegalna. Natomiast gdy miód ten skrystalizuje, traci swój „blask” i przybiera barwę raczej ciemnożółtą. Z kolei miód malinowy jest tuż po zbiorach zazwyczaj żółty, w formie skrystalizowanej...

 0       0
Autor: BeeInspired


Gość  |  2 lata temu  |  Odpowiedz  |  Zgłoś
Oczywiście . kolor miodu świeżego tego prosto z ula , czy tez już skrystalizowanego zależy od wielu czynników, jak już w tym poście wspomniano. Słońce, aura , to jedne z nich, ale tez podłoże, czyli gleba, na których rosną rośliny miododajne. Trzeba tez wziąć pod uwagę fakt, że nie ma idealnie czystego miodu towarowego, tj. z jednego pożytku, bowiem pszczoły latają na różne kwiaty nawet podczas jednego dużego pożytku "obsługiwanego" przez większość robotnic z jednej rodziny, co oznacza, ze miód towarowy, np rzepakowy, może mieć różne odcienie, spowodowane pewną ilością nektaru z roślin kwitnących w pobliżu. Ja w minionym sezonie miałem miód akacjowy z domieszką spadzi liściastej, który szybciej skrystalizował i, jako taki , miał odcień kremowo-brunatny. Różni się tez kolor miodu świeżego oraz skrystalizowanego ze spadzi iglastej od tej liściastej. Pozdrawiam.
1   0




Wyobraź sobie, że z twojego jadłospisu znika jedna trzecia pożywienia. Nastaw się na to, że nigdy więcej nie poczujesz smaku czekolady. Brzmi smutno, prawda? Teraz pomyśl, że z łąk na zawsze odlatują pszczoły. W pierwszej chwili może cię to aż tak nie przerażać, w końcu ich bzykanie z czasem staje się denerwujące. Jednak gdy uświadomisz sobie, że wraz z ich zniknięciem, znika też twoja poranna kawa, sytuacja zaczyna robić się dramatyczna. Ale żarty na bok, bo mówimy o poważnym problemie, w obliczu którego brak czekolady czy kawy wydaje się być najmniej dotkliwy i co najmniej błahy. Czy pszczołom grozi wyginięcie? Już od prawie 30 lat można zauważyć zjawisko zwane Colony Collapse Disorder, czyli stopniowe zmniejszanie się populacji pszczoły miodnej. Przyczyny? Zmiany klimatu, pasożyty i coraz intensywniejsze stosowanie środków chemicznych w rolnictwie. Unia Europejska dopiero w 2013 r. zakazała częściowego użycia najgroźniejszych dla pszczół preparatów – neonikotynoidów. To środki, którymi spryskuje się nasiona w celu ochrony roślin. W rezultacie, najbardziej cierpią na tym zapylające kwiaty pszczoły. Neonikotynoidy niszczą bowiem ich układ nerwowy. Mimo coraz poważniejszej wizji świata bez pszczół, każdy może spróbować choć trochę uratować te zwierzęta. Wystarczy do tego kilka roślin. Kwietnik dla pszczół na balkonie Colony Collapse Disorder mknie w lawinowym tempie, a jego skutki będą katastrofalne. W całej tej sytuacji jest tylko jeden pozytywny aspekt – każdy z nas może w lokalnym stopniu pomóc pszczołom i mieć swój nawet niewielki wkład w ich ratowanie. Jeśli do dyspozycji masz chociażby malutki balkonik czy kawałek parapetu, nic nie stoi na przeszkodzie, by owady stały się jego stałymi bywalcami. W tym celu warto posadzić konkretne kwiaty: lawendę albo wrzośce. Szykując ogródek...

 0       0
Autor: BeeInspired


Nie jeszcze żadnego komentarza. Twoja opinia może być pierwsza!

Do kogo zgłosić się po pomoc i co robić, gdy rój pszczół zaatakuje lub znajdzie się niebezpiecznie blisko zabudowań i ludzi? W takiej sytuacji należy zgłosić się do lokalnej straży pożarnej. Przede wszystkim jednak i w pierwszej kolejności – należy zachować spokój. O ile tylko celowo nie drażnimy pszczół, są one spokojne i nie będą atakowały. Warto uświadomić sobie, że pszczoły są zwykle „pokojowo” nastawione – nie ma powodów do paniki.  Skąd się biorą roje pszczół? Jednym z powodów obecności chmar pszczół są tradycyjne rójki, wywołane przez niesprzyjające warunki środowiska lub prowadzenie nieprawidłowej gospodarki pasiecznej. Brak optymalnych warunków do rozwoju rodziny pszczelej, silna i nieleczona warroza, a nawet niepokojenie pszczół przez pociekającą po ulu wodę czy uderzanie gałązek drzew, może doprowadzić do nastroju rojowego i ucieczki pszczół z macierzaka. Jednakże większość uli znajduje się zwykle poza terenami gęsto zabudowanymi, w lasach, na łąkach i polach, a wyrojone pszczoły najczęściej osadzają się na drzewach. Zatem, jak to możliwe, że w ostatnim czasie pszczoły coraz częściej pojawiają się w miastach, blisko osiedli ludzkich? Cóż, przyczyn może być wiele, ale jedną z nich jest… rosnąca popularność pszczelarstwa. Coraz więcej osób zakłada niewielkie, hobbystyczne pasieki, lokując je tuż przy domu, w ogródku czy na podmiejskiej działce. A stamtąd niedaleka droga do domów, garaży czy innych budynków, zasiedlonych i użytkowanych przez ludzi. Inną przyczyną może być też fakt, że pszczoły, w poszukiwaniu nowego, lepszego miejsca do „zamieszkania” po podziale roju przebyły daleką drogę, docierając w pobliże terenów zabudowanych. Doniesienia medialne okiem pszczelarza Czytając artykuły i oglądając...

 0       0
Autor: MichalZ


Nie jeszcze żadnego komentarza. Twoja opinia może być pierwsza!

Miód pszczeli po wybraniu z ula nie nadaje się jeszcze do rozlania w słoiki. Może on bowiem zawierać drobne zanieczyszczenia mechaniczne: wosk, fragmenty pszczół i konstrukcji ramek, które koniecznie należy usunąć. Aby to zrobić, wystarczy podstawić pod miodarkę odstojnik z gęstym sitem. Odstojnik to naczynie do klarowania miodu, które wyglądem przypomina wiadro. Jest wyposażone w szczelną pokrywę (w niektórych modelach jest ona zamykana na zatrzaski) i rączkę. Istotnym elementem odstojnika jest także kran spustowy z zaworem – po sklarowaniu miodu wystarczy unieść jego wieczko, by łatwo rozlać miód w opakowania przeznaczone do sprzedaży. Odstojniki do miodu bez zaworu są natomiast wykorzystywane jako mniejsza, lżejsza alternatywa beczki. Odstojnik metalowy czy plastikowy – jaki wybrać? Odstojnik do miodu może mieć od kilkunastu do nawet kilkuset kg pojemności. Dobrze jest mieć ich kilka. Mniejsze, mieszczące 15–35 kg miodu, można podstawić bezpośrednio przy miodarce. Po napełnieniu nadal będą na tyle lekkie, by można je było łatwo podnieść i przestawić w inne miejsce lub zlać ich zawartość do dużego ostojnika, przykładowo o wadze ok. 75 kg, albo do beczki. Odstojniki do miodu mogą być wykonane ze stali nierdzewnej lub atestowanego plastiku, przeznaczonego do kontaktu z żywnością. Odstojniki nierdzewne na miód są solidniejsze, ale też odrobinę cięższe i droższe niż ich plastikowe odpowiedniki – to, który z nich wybrać, jest kwestią indywidualnego przekonania i konkretnych potrzeb. Decydując się na odstojnik plastikowy, lepiej jednak wybrać ten nieprzezroczysty (np. biały), który z uwagi na specyfikę materiału jest mniej kruchy i bardziej wytrzymały niż odstojnik całkowicie transparentny. Jak działa odstojnik na miód? Bardzo prosto! Oparte o jego ranty gęste sitko zbiera ze świeżo wybranego miodu największe...

 0       0
Autor: BeeInspired


Nie jeszcze żadnego komentarza. Twoja opinia może być pierwsza!

Podkurzanie pszczół to najlepszy sposób na osłabienie ich agresywności. Uspokojone dymem owady pozwolą łatwiej i sprawniej operować przy ulu. Aby odymianie było skuteczne, warto przemyśleć rodzaj stosowanego podkurzacza. Budowa tego prostego urządzenia ma wbrew pozorom duże znaczenie. SZTUKA DOBORU PODKURZACZA Podkurzacz pszczelarski składa się z korpusu i mieszka. Korpus to blaszana puszka, nakryta kopułą ze stożkowym kominkiem, wyposażona w sitko (krążek z blachy perforowanej), które chroni przed wysypywaniem się żaru, oraz w palenisko, które stanowi wyjmowany blaszany wkład. Powietrze do paleniska, umożliwiające rozniecenie ognia i wytworzenie dymu, dostaje się przez otwór w korpusie i przy dnie mieszka. Korpus jest standardowo otoczony drucianym szkieletem lub dziurkowaną blachą, które chronią dłonie pszczelarza przed poparzeniem. Równie nieskomplikowana jest budowa mieszka. Składa się on z dwóch drewnianych okładzin (np. ze sklejki), połączonych impregnowaną skórą lub tkaniną, pomiędzy którymi znajduje się sprężyna rozwierająca. Modele podkurzaczy Klasycznym, najchętniej wybieranym modelem podkurzacza jest dadant (styl amerykański). Jego całkowicie stożkowa i przechodząca w kominek kopuła pozwala łatwo wpuścić dym w trudniej dostępne zakamarki ula. Na popularności zyskuje także podkurzacz w stylu europejskim, z okrągłą nakrywką – dzięki niej dymu wystarcza na dłużej, a więc podkurzacz jest wydajniejszy. Podkurzacze europejskie mają jeszcze jedną zaletę: wąski kominek, który pozwala swobodnie dozować ilość dymu, tak aby poskromić pszczoły, a zarazem im nie zaszkodzić. Detale są ważne Dla wygody pracy przy wyborze podkurzacza warto zwrócić uwagę na: rozmiar komory podkurzacza – mały i z niewielką komorą spalania to lekki, poręczny sprzęt, idealny do pracy w niedużej pasiece. Gdy jednak do...

 0       0
Autor: BeeInspired


Nie jeszcze żadnego komentarza. Twoja opinia może być pierwsza!

Czasem doświadczamy tego uczucia radości, kiedy zakładając w listopadzie płaszcz, w jego kieszeni znajdujemy zapomniany banknot, który przeleżał tam od zeszłej zimy. Podobnie zapewne cieszymy się, kiedy wieczorem, przetrząsając szafki w poszukiwaniu czegoś słodkiego, natykamy się na batoniki – niestety niekiedy już przeterminowane. Dlatego gdy mamy ochotę na małe co nieco, warto mieć na półce miód. Zachomikowane na wieki Mało wody i dużo cukru – te dwa składniki skutecznie hamują rozwój bakterii. W zupełności wystarczą też, żeby miód stał się artykułem spożywczym, który można przechowywać przez lata, a nawet i wieki. Przekonali się o tym archeolodzy, którzy w 2015 r. odnaleźli pszczeli dar w egipskich kryptach. Ku swojemu zaskoczeniu odkryli, że miód, który przeleżał w podziemiach około 3000 lat, nadal był jadalny! Tajemnica długowieczności miodu kryje się także w działaniu znajdującego się w nim w niewielkich ilościach nadtlenku wodoru. Hamuje on rozwój mikrobów, co równocześnie wpływa na jego dłuższą przydatność do spożycia. Sam nadtlenek spełnia swoje funkcje nie tylko ze względu na spożywcze przeznaczenie miodu – to płynne złoto jest produkowane przez pszczoły także jako ochrona. Warto wiedzieć, że proces podgrzewania miodu – który wprawdzie usuwa z niego nadmiar wody, ale niestety powoduje, że traci on swoje właściwości odżywcze! – również wydłuża termin jego przydatności do spożycia. Kto jednak nie chce spożywać słodkiej papki pozbawionej walorów zdrowotnych, powinien zdecydować się na miód niepodgrzewany, naturalnie krystalizujący. 3 lata od daty zbioru Mimo praktycznie nieograniczonej daty przydatności do spożycia, miód podlega jednak normom prawnym. Zgodnie z obowiązującymi przepisami unijnymi miody dostępne w naszych sklepach...

 0       0
Autor: BeeInspired


Nie jeszcze żadnego komentarza. Twoja opinia może być pierwsza!

„Właśnie mi cyrulik miód pić zalecił, żeby mi melancholię od głowy odciągnęło” – pisał Henryk Sienkiewicz w pierwszym tomie „Ogniem i mieczem”. Wniosek z tego taki, że miód pitny jest, tak zwanym, lekiem na całe zło. Zwłaszcza na smutek i – tak dosłownie jak w przenośni – na niepogodę. Zacznijmy może od tego, czym jest sam miód. Otóż jest to naturalnego pochodzenia produkt spożywczy z rodzaju słodkich. Wytwarzany przede wszystkim przez pszczoły miodne, w wyniku przetwarzania przez nie nektaru kwiatowego roślin miododajnych. Czym, w takim obliczu, jest miód pitny? Miód pitny to tradycyjny napój alkoholowy, zaliczany do przetworów owocowych. Powstaje w procesie fermentacji brzeczki miodu pszczelego (brzeczka to półprodukt stosowany przy produkcji piwa lub miodu pitnego). Wszelkie prace składające się na proces tworzenia tego napitku zwą się miodosytnictwem. Choć  geneza miodu pitnego sięga starożytności, w Polsce zaczął zyskiwać na popularności od wczesnego średniowiecza. Miód pitny był na tych terenach – ze względu na uwarunkowania przyrodnicze – zdecydowanie bardziej osiągalny niż przykładowo wino. Doczekało się to nawet komentarza włoskiego dyplomaty, Amborgio Contariniego. Pisząc o zwyczajach Polaków uwypuklił, iż „(...) Nie mając wina robią pewien napój z miodu, który upija ludzi znacznie bardziej niż wino”. Mimo to miód pitny był kwalifikowany rangą do napojów luksusowych i pijano go stosunkowo rzadko. Uświetniał, przeważnie, podniosłe wydarzenia. Wiek XVI przyniósł w tej kwestii pewne zmiany. Wówczas produkcją trunku na szerszą skalę zajęli się zamożni ziemianie. To oni spopularyzowali wszem wobec lubiany alkohol na bazie miodu. Miód pitny – rodzaje wg podziału tradycyjnego Tradycyjny podział miodów...

 0       0
Autor: BeeInspired


Gość  |  31 dni temu  |  Odpowiedz  |  Zgłoś
Bardzo dobry sprzęt dla pszczelarzy znajduje się w sklepie Łysoń https://lyson.com.pl/ miodarki, ule, odzież itp, wszystko tam znajdziecie dla swojej pasieki i jej rozbudowy
0   0




Ostatnio zarejestrowani
damian
Dołaczył: 15.07.2019
gkamyk
Dołaczył: 23.06.2019
feanras
Dołaczył: 08.06.2019
akosieradzki
Dołaczył: 30.05.2019
Arianin
Dołaczył: 05.05.2019
Roman
Dołaczył: 05.05.2019
Ursinus
Dołaczył: 27.03.2019
semco
Dołaczył: 10.03.2019