Portal 4apis jest w okresie testowym. Jeśli znalazłeś błąd lub masz propozycję - napisz do nas e-mail. Bardzo cenimy wszelkie uwagi.

Piernik z miodem świerkowym DLA 4 OSÓB 50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej 15 g masła 200 ml mleka 250 g mąki pełnoziarnistej 1/2 torebki proszku do pieczenia 250 g miodu świerkowego 2 łyżki cukru 1 łyżeczka zmielonego cynamonu 1 łyżeczka ziaren anyżu 3 goździki Mąkę i miód mieszamy w salaterce do chwili, aż powstanie jednolita masa. Przykrywamy i pozostawiamy 1 godzinę w pomieszczeniu o temperaturze pokojowej.Podgrzewamy piekarnik do 150 C. Kandyzowane skórki pomarańczy kroimy na małe kosteczki. Goździki ścieramy na proszek w moździerzu. Do salaterki dodajemy proszek do pieczenia, cynamon, anyż, sproszkowane goździki, skórki pomarańczy i połowę mleka, energiczne mieszamy ciasto drewnianą łyżką.Formę do pieczenia smarujemy masłem, umieszczamy w niej ciasto i wstawiamy do pieca na 45 minut. Sprawdzamy, czy ciasto upiekło: nakłuwamy je ostrzem noża, które po wyjęciu z pieca powinno być suche. Jeśli trzeba, przedłużamy pieczenie o 5-10 minut.Resztę mleka wlewamy do małego rondla, do którego wsypujemy cukier. Podgrzewamy, aż mieszanka zacznie gęstnieć.Słodzone mleko wylewamy na upieczony piernik i zostawiamy na 5 minut w otwartym i wyłączonym piekarniku. Czekamy, aż piernik ostygnie, i wyjmujemy go z formy.Ostudzony piernik owijamy folią aluminiową i odstawiamy na 24 godziny. W tym czasie uwalniają się aromaty, dzięki czemu smak ciasta staje się bardziej wykwinty. Przygotowujemy ciasto: wsypujemy mąkę do salaterki, dodajemy masło (uprzednio wyjęte z lodówki, żeby nie było zbyt twarde) pokrojone na kawałki, dosypujemy cukier i sól. Wszystko szybko ugniatamy, dodając 2 łyżki wody. Wałkujemy ciasto, żeby otrzymać kulę, owijamy ją folią i odstawiamy na 30 minut w chłodne miejsce.Podgrzewamy piekarnik do 210 C. Posypujemy mąką stolnicę, kładziemy na niej ciasto, zgniatamy dłonią i znów robimy z niego kulę. Tę czynność powtarzamy...

 0       0
Autor: Agula


Nie jeszcze żadnego komentarza. Twoja opinia może być pierwsza!

W ostatnich latach z wielkim niepokojem każdy pszczelarz obserwuje ubywanie i zanikanie pszczół w pasiece. Ta sprawa dotyczy czasami całych pasiek, które słabną w krótkim czasie a czasami bywa tak że w ulu jest matka z garstka pszczół. Ule wyglądają jak po co najmniej pięciokrotnym wyrojeniu. Takie zjawiska najbardziej są widoczne w miesiącach jesiennych-wrześniu i październiku. Nie raz trzeba zaplanować sobie plan działania aby ratować w porę pszczoły przed warroza. Stary pszczelarz obserwuje pszczoły i stara się jak najwcześniej zaobserwować warroze i podjąć wcześnie działanie. Najgorzej jest z pszczelarzami początkującymi. Złe zwalczana warroza w początkowym okresie potrafi nieraz dziesiątkować całe pasieki. To właśnie roztocz warrozy przenośni najgroźniejsze wirusy. Trzeba jak najwcześniej wyeliminować pajęczaka warrozy. Wyczytałem nawet w czasopismach, że roztocz warrozy chyba zmutowała się zmieniło się coś w jego cyklu życiowym i prawie pewne jest to, że warroza uodporniła się na parę leków a między innymi na znany nam amitraza zawarta w paskach Biowar 500 Na forum można poczytać jak pszczelarze piszą, że jeszcze nigdy warroza tak nie dokuczała pszczołom jak teraz. Jedna rada-nie można dopuścić do cichego namnożenia się warrozy w czerwiu, który się później wygryzie od razu ze zdeformowanymi skrzydełkami u robotnic.Problem polega na tym, że wirusy te, niczym się nie objawiają. Już dawno nikt nie stwierdził pełnej choroby – np. chronicznego paraliżu pszczół. Nie ma objawów tych chorób. Jest za to natychmiastowe zanikanie pszczół. Mądry człowiek kiedyś powiedział tak jak pszczoła złe się czuje opuszcza ul, żeby nie zakazić sióstr. A jak 3/4 roju tak się poczuje Wtedy naprawdę robi się problem. Momentem przełomowym jest końcówka sierpnia, kiedy wygryza się kolejne pokolenie pszczół-owady...

 0       0
Autor: Agula


Nie jeszcze żadnego komentarza. Twoja opinia może być pierwsza!

Gdyby nie zapylacze, zniknęłaby aż 1/3 światowych zasobów jedzenia. Wyobraź sobie, że nie ma już jabłek, migdałów, brokułów ani innych zdrowych warzyw, owoców i bakalii. Olej w sklepach jest drogi i trudno dostępny, bo rzepakowych i słonecznikowych łanów nie miał kto zapylić. To nie żart: szacuje się, że na 100 gatunków roślin, dostarczających ludziom blisko 90% pożywienia, aż 71 jest zapylanych przez pszczoły i inne owady zapylające. Brak skrzydlatych przyjaciół oznaczałby więc globalny głód. Na szczęście da się temu zapobiec – i koniecznie trzeba to zrobić. Pomóc pszczołom może każdy z nas, zaczynając od sprawy banalnej: racjonalnych zakupów. Ekozakupy Robiąc codzienne zakupy, powinniśmy wybierać produkty z gospodarstw ekologicznych. Dla wielu osób jest to trudne z powodu wyższej ceny warzyw, owoców czy olejów z zieloną etykietką, jednak w tym szaleństwie jest metoda. Ekoprodukty są po pierwsze smaczniejsze, a po drugie – certyfikat rolnictwa ekologicznego otrzymują wyłącznie te gospodarstwa, które spełniają restrykcyjne normy, m.in. wykorzystują płodozmian (pszczoły nie przepadają za rolnymi monokulturami, zdecydowanie bardziej preferując bioróżnorodne ekosystemy) i nie stosują szkodliwych pestycydów (chemiczne środki ochrony roślin niszczą szkodniki, ale jednocześnie osłabiają pszczoły i prowadzą do ich wymierania). Kupowanie ekoproduktów niesie zatem korzyści zdrowotne, smakowe, ekonomiczne (wspieramy powstawanie nowych miejsc pracy), a także sprzyja ochronie środowiska i jest kluczowe dla przetrwania dzikich zapylaczy, które masowo znikają, ponieważ ludzie niszczą ich naturalne siedliska. Miód od pszczelarza Duże znaczenie w ochronie pszczół ma także dokonywany przez nas odpowiedzialny wybór miodu. Zdecydowanie lepiej odstawić na półkę...

 0       0
Autor: BeeInspired


Nie jeszcze żadnego komentarza. Twoja opinia może być pierwsza!

Masz dość naładowanych chemią, uczulających kosmetyków z drogerii? Gdy skóra potrzebuje wytchnienia, dobrze jest sięgnąć po dary natury, takie jak miód pszczeli. Miód odżywia, wygładza i uelastycznia skórę. Łagodzi podrażnienia i przyspiesza gojenie się ran. Pomoże też na spierzchnięte, spękane dłonie i usta. Ten naturalny kosmetyk świetnie sprawdzi się do zrobienia domowej maseczki, peelingu czy balsamu, których próżno szukać w sklepach. Oto proste przepisy na miodowe kosmetyki, za które zapłacisz grosze! Miodowa maseczka regenerująca Do jej wykonania potrzebny będzie wyłącznie miód – prosto i zarazem bardzo skutecznie. Najlepszy będzie miód skrystalizowany, który nie spłynie z twarzy, ale zarazem niezbyt gęsty, aby dał się łatwo rozsmarować. Nałóż go na skórę i spłucz letnią wodą po 5–10 minutach. Miodowa maseczka oczyszczająca W miseczce rozrób 1 żółtko jaja kurzego z 1 łyżeczką miodu i 1 łyżeczką mąki owsianej. Utrzyj całość i nałóż na skórę. Spłucz letnią wodą po 5–10 minutach. Miodowa maseczka nawilżająco-kojąca Wymieszaj 2 łyżki miodu z 2 łyżeczkami mleka (w innej wersji tej samej maseczki możesz użyć 3 łyżki twarogu i 2 łyżki śmietany). Wymieszaj składniki i nałóż na twarz, szyję i dekolt. Po 30 minutach spłucz letnią wodą i ciesz się odżywioną, wypoczętą i dobrze nawilżoną skórą. Maseczka ta jest polecana dla osób borykających się z przesuszoną cerą. Miodowa maseczka oczyszczająco-zmiękczająca Utrzyj 1 żółtko z 1 łyżeczką miodu i 1 łyżeczką gliceryny. Maseczkę nałóż na twarz na kwadrans, następnie spłucz letnią wodą. Maseczka z miodu i avocado dla suchej skóry Rozetrzyj (lub zblenduj) połowę avocado na papkę. Dodaj 1 łyżeczkę miodu i 1 łyżeczkę tłustego kremu. Nałóż...

 0       0
Autor: BeeInspired


Nie jeszcze żadnego komentarza. Twoja opinia może być pierwsza!

Rzepakowy jest biały jak smalec, lipowy ma piękny, złotawy kolor, a spadziowy odcień bursztynowo-brązowy, czasem z zielonkawym refleksem. Od czego tak naprawdę zależy barwa miodu? Tajemnica koloru miodu – a także jego smaku i zapachu – tkwi w rodzaju spadzi lub nektaru kwiatowego, zbieranych przez pszczoły. Kolor płatków kwiatów nie ma przy tym niemalże żadnego znaczenia – przykładem na to jest gryka, której płatki są białe, a miód z jej nektaru ma kolor ciemny, brązowy, w stanie płynnym niemal czarny. Warto też wiedzieć, że ten sam gatunek miodu może mieć inne kolory w poszczególnych zbiorach, zarówno w tym samym sezonie pszczelarskim, jak i w kolejnych latach – i jest to całkowicie naturalne. Wpływa na to bowiem: aktualna temperatura powietrza, wilgotność i szereg innych czynników klimatycznych, skład nektaru, np. zawartość cukrów prostych i wody. Miód spadziowy z gór może mieć zatem nieco inny kolor, smak i zapach od tego samego miodu kupionego przykładowo na Mazurach. Zmienność barwy miodu jest zjawiskiem całkowicie normalnym i w żadnym razie nie świadczy o tym, że pszczela słodycz została potraktowana sztucznymi konserwantami. Kto od lat kupuje sprawdzony, dobry miód od tego samego pszczelarza, na pewno sam to zauważył. Co więcej, barwa miodu zmienia się wraz z upływem czasu, gdy miód przechodzi z patoki (stanu płynnego) w krupiec (stan stały, skrystalizowany). Świeżo wybrany miód wielokwiatowy może mieć kolor złocisty albo herbaciany. Ponieważ przeziera przez niego światło, intensywnie żółta, nieomal bursztynowa barwa miodu jest jeszcze lepiej dostrzegalna. Natomiast gdy miód ten skrystalizuje, traci swój „blask” i przybiera barwę raczej ciemnożółtą. Z kolei miód malinowy jest tuż po zbiorach zazwyczaj żółty, w formie skrystalizowanej...

 0       0
Autor: BeeInspired


Gość  |  3 lata temu  |  Odpowiedz  |  Zgłoś
Oczywiście . kolor miodu świeżego tego prosto z ula , czy tez już skrystalizowanego zależy od wielu czynników, jak już w tym poście wspomniano. Słońce, aura , to jedne z nich, ale tez podłoże, czyli gleba, na których rosną rośliny miododajne. Trzeba tez wziąć pod uwagę fakt, że nie ma idealnie czystego miodu towarowego, tj. z jednego pożytku, bowiem pszczoły latają na różne kwiaty nawet podczas jednego dużego pożytku "obsługiwanego" przez większość robotnic z jednej rodziny, co oznacza, ze miód towarowy, np rzepakowy, może mieć różne odcienie, spowodowane pewną ilością nektaru z roślin kwitnących w pobliżu. Ja w minionym sezonie miałem miód akacjowy z domieszką spadzi liściastej, który szybciej skrystalizował i, jako taki , miał odcień kremowo-brunatny. Różni się tez kolor miodu świeżego oraz skrystalizowanego ze spadzi iglastej od tej liściastej. Pozdrawiam.
1   0




Podkurzanie pszczół to najlepszy sposób na osłabienie ich agresywności. Uspokojone dymem owady pozwolą łatwiej i sprawniej operować przy ulu. Aby odymianie było skuteczne, warto przemyśleć rodzaj stosowanego podkurzacza. Budowa tego prostego urządzenia ma wbrew pozorom duże znaczenie. SZTUKA DOBORU PODKURZACZA Podkurzacz pszczelarski składa się z korpusu i mieszka. Korpus to blaszana puszka, nakryta kopułą ze stożkowym kominkiem, wyposażona w sitko (krążek z blachy perforowanej), które chroni przed wysypywaniem się żaru, oraz w palenisko, które stanowi wyjmowany blaszany wkład. Powietrze do paleniska, umożliwiające rozniecenie ognia i wytworzenie dymu, dostaje się przez otwór w korpusie i przy dnie mieszka. Korpus jest standardowo otoczony drucianym szkieletem lub dziurkowaną blachą, które chronią dłonie pszczelarza przed poparzeniem. Równie nieskomplikowana jest budowa mieszka. Składa się on z dwóch drewnianych okładzin (np. ze sklejki), połączonych impregnowaną skórą lub tkaniną, pomiędzy którymi znajduje się sprężyna rozwierająca. Modele podkurzaczy Klasycznym, najchętniej wybieranym modelem podkurzacza jest dadant (styl amerykański). Jego całkowicie stożkowa i przechodząca w kominek kopuła pozwala łatwo wpuścić dym w trudniej dostępne zakamarki ula. Na popularności zyskuje także podkurzacz w stylu europejskim, z okrągłą nakrywką – dzięki niej dymu wystarcza na dłużej, a więc podkurzacz jest wydajniejszy. Podkurzacze europejskie mają jeszcze jedną zaletę: wąski kominek, który pozwala swobodnie dozować ilość dymu, tak aby poskromić pszczoły, a zarazem im nie zaszkodzić. Detale są ważne Dla wygody pracy przy wyborze podkurzacza warto zwrócić uwagę na: rozmiar komory podkurzacza – mały i z niewielką komorą spalania to lekki, poręczny sprzęt, idealny do pracy w niedużej pasiece. Gdy jednak do...

 0       0
Autor: BeeInspired


Gość  |  rok temu  |  Odpowiedz  |  Zgłoś
i do tego zawsze dobry podkurzacz https://epasieka.pl/podkurzacz-ocynkowany-h-30-z-chlodnica,3,823,1061 Pozdrawiam wszystkich pszczelarzy. Wiesiu
0   0



Gość  |  rok temu  |  Odpowiedz  |  Zgłoś
Prawda są bardzo dobre. Ja zawsze kupuje stąd https://epasieka.pl/paliwo-do-podkurzacza,3,823,1117 Pozdrawiam Wiesiu
0   0




Czasem doświadczamy tego uczucia radości, kiedy zakładając w listopadzie płaszcz, w jego kieszeni znajdujemy zapomniany banknot, który przeleżał tam od zeszłej zimy. Podobnie zapewne cieszymy się, kiedy wieczorem, przetrząsając szafki w poszukiwaniu czegoś słodkiego, natykamy się na batoniki – niestety niekiedy już przeterminowane. Dlatego gdy mamy ochotę na małe co nieco, warto mieć na półce miód. Zachomikowane na wieki Mało wody i dużo cukru – te dwa składniki skutecznie hamują rozwój bakterii. W zupełności wystarczą też, żeby miód stał się artykułem spożywczym, który można przechowywać przez lata, a nawet i wieki. Przekonali się o tym archeolodzy, którzy w 2015 r. odnaleźli pszczeli dar w egipskich kryptach. Ku swojemu zaskoczeniu odkryli, że miód, który przeleżał w podziemiach około 3000 lat, nadal był jadalny! Tajemnica długowieczności miodu kryje się także w działaniu znajdującego się w nim w niewielkich ilościach nadtlenku wodoru. Hamuje on rozwój mikrobów, co równocześnie wpływa na jego dłuższą przydatność do spożycia. Sam nadtlenek spełnia swoje funkcje nie tylko ze względu na spożywcze przeznaczenie miodu – to płynne złoto jest produkowane przez pszczoły także jako ochrona. Warto wiedzieć, że proces podgrzewania miodu – który wprawdzie usuwa z niego nadmiar wody, ale niestety powoduje, że traci on swoje właściwości odżywcze! – również wydłuża termin jego przydatności do spożycia. Kto jednak nie chce spożywać słodkiej papki pozbawionej walorów zdrowotnych, powinien zdecydować się na miód niepodgrzewany, naturalnie krystalizujący. 3 lata od daty zbioru Mimo praktycznie nieograniczonej daty przydatności do spożycia, miód podlega jednak normom prawnym. Zgodnie z obowiązującymi przepisami unijnymi miody dostępne w naszych sklepach...

 0       0
Autor: BeeInspired


Nie jeszcze żadnego komentarza. Twoja opinia może być pierwsza!

„Właśnie mi cyrulik miód pić zalecił, żeby mi melancholię od głowy odciągnęło” – pisał Henryk Sienkiewicz w pierwszym tomie „Ogniem i mieczem”. Wniosek z tego taki, że miód pitny jest, tak zwanym, lekiem na całe zło. Zwłaszcza na smutek i – tak dosłownie jak w przenośni – na niepogodę. Zacznijmy może od tego, czym jest sam miód. Otóż jest to naturalnego pochodzenia produkt spożywczy z rodzaju słodkich. Wytwarzany przede wszystkim przez pszczoły miodne, w wyniku przetwarzania przez nie nektaru kwiatowego roślin miododajnych. Czym, w takim obliczu, jest miód pitny? Miód pitny to tradycyjny napój alkoholowy, zaliczany do przetworów owocowych. Powstaje w procesie fermentacji brzeczki miodu pszczelego (brzeczka to półprodukt stosowany przy produkcji piwa lub miodu pitnego). Wszelkie prace składające się na proces tworzenia tego napitku zwą się miodosytnictwem. Choć  geneza miodu pitnego sięga starożytności, w Polsce zaczął zyskiwać na popularności od wczesnego średniowiecza. Miód pitny był na tych terenach – ze względu na uwarunkowania przyrodnicze – zdecydowanie bardziej osiągalny niż przykładowo wino. Doczekało się to nawet komentarza włoskiego dyplomaty, Amborgio Contariniego. Pisząc o zwyczajach Polaków uwypuklił, iż „(...) Nie mając wina robią pewien napój z miodu, który upija ludzi znacznie bardziej niż wino”. Mimo to miód pitny był kwalifikowany rangą do napojów luksusowych i pijano go stosunkowo rzadko. Uświetniał, przeważnie, podniosłe wydarzenia. Wiek XVI przyniósł w tej kwestii pewne zmiany. Wówczas produkcją trunku na szerszą skalę zajęli się zamożni ziemianie. To oni spopularyzowali wszem wobec lubiany alkohol na bazie miodu. Miód pitny – rodzaje wg podziału tradycyjnego Tradycyjny podział miodów...

 0       0
Autor: BeeInspired


Gość  |  2 lata temu  |  Odpowiedz  |  Zgłoś
Bardzo dobry sprzęt dla pszczelarzy znajduje się w sklepie Łysoń https://lyson.com.pl/ miodarki, ule, odzież itp, wszystko tam znajdziecie dla swojej pasieki i jej rozbudowy
0   0




Ostatnio zarejestrowani
Andrzej12
Dołaczył: 24.04.2021
halaskonrad
Dołaczył: 09.04.2021
Tazooo123
Dołaczył: 21.11.2020
piejan
Dołaczył: 09.08.2020
gienekrombelgmailcom
Dołaczył: 12.06.2020
Wojciech1971
Dołaczył: 26.05.2020
Rafi12336
Dołaczył: 25.05.2020
OPW
Dołaczył: 24.04.2020